Początkujący (32 pkt)
Wędkuję od najmłodszych lat. Pasją zaraził mnie mój ojciec. Najpierw było to wędkowanie na Mazurach, nad Bugiem, gdzie mieszkałem, wspólne wypady z ojcem i jego kolegami, to było prawdziwe szaleństwo. Nie brakowało oczywiście incydentów - gdy miałem 6 lat, podczas jednego z wypadów, wbiłem niechcący kotwicę w plecy swojemu tacie - nie obyło się bez szpitala. Sukcesy? - są zawsze, gdy ma się na nie czas. Ja do skromnych osiągnięć w swoim wydaniu zaliczam metrowe szczupaki, karpia 11,20 kg czy dorsza 10,5 kg. Nie preferuję żadnej z metod połowu, ponieważ lubię łowić różnymi sposobami w zależności od miejsca i okoliczności. Inaczej łowi się w Polsce, inaczej za granicą, inaczej z rodziną, bądź samemu.... Gdy mam czas najczęściej uciekam połowić na Mazury, bądź do Skandynawii, która jest moim ulubionym kierunkiem za granicę- nie tylko ze względu na ryby, ale i przyrodę.